
Rok 2011 zapisał się na rynku kredytów hipotecznych jako niezwykle dynamiczny, pełen nieoczekiwanych zmian.
Bezsprzecznie królowały kredyty złotowe, z perspektywy klientów najbezpieczniejsze ale i najdroższe. Bardzo mocno promowane przez banki były kredyty w EURO i rzeczywiście cieszyły się dużym powodzeniem (dlaczego, zaraz pokażemy). Wielu klientów pytało o CHF i jeszcze do wakacji można było starać się o kredyty w tej walucie (przy założeniu dochodów na poziomie minimum 5 000 zł netto na 2 osobowe gospodarstwo domowe i 20% wkładu własnego) ale we wrześniu dwa ostatnie banki oferujące te kredyty bardzo zaostrzyło warunki i na ten moment są one praktycznie niedostępne.
Na chwilę obecną wybierać możemy pomiędzy dwiema walutami PLN i EURO.
Poniżej porównanie warunków, jakie można uzyskać przy założeniu 10% wkładu własnego
Różnica w racie (na niekorzyść złotówek) wynika z wyższej stopy bazowej dla PLN (WIBOR`u), co przekłada się na oprocentowanie – stąd prawie 400 zł różnicy miesięcznie. Warto jednak pamiętać o ryzyku kursowym - należy podejść do tej kwestii z dystansem i potraktować ją jako formę ubezpieczenia tegoż ryzyka.
Bezsprzecznie królowały kredyty złotowe, z perspektywy klientów najbezpieczniejsze ale i najdroższe. Bardzo mocno promowane przez banki były kredyty w EURO i rzeczywiście cieszyły się dużym powodzeniem (dlaczego, zaraz pokażemy). Wielu klientów pytało o CHF i jeszcze do wakacji można było starać się o kredyty w tej walucie (przy założeniu dochodów na poziomie minimum 5 000 zł netto na 2 osobowe gospodarstwo domowe i 20% wkładu własnego) ale we wrześniu dwa ostatnie banki oferujące te kredyty bardzo zaostrzyło warunki i na ten moment są one praktycznie niedostępne.
Na chwilę obecną wybierać możemy pomiędzy dwiema walutami PLN i EURO.
Poniżej porównanie warunków, jakie można uzyskać przy założeniu 10% wkładu własnego

Różnica w racie (na niekorzyść złotówek) wynika z wyższej stopy bazowej dla PLN (WIBOR`u), co przekłada się na oprocentowanie – stąd prawie 400 zł różnicy miesięcznie. Warto jednak pamiętać o ryzyku kursowym - należy podejść do tej kwestii z dystansem i potraktować ją jako formę ubezpieczenia tegoż ryzyka.
Źródło: N Dorfina Doradcy Finansowi
Artykuł pochodzi z: Kredyt hipoteczny: waluta czy PLN?
2011-11-23 15:47:44







